Adenomioza – objawy, diagnostyka i leczenie

26 czerwca 2026r.
Adenomioza – objawy, diagnostyka i leczenie

Bolesna miesiączka bywa bagatelizowana tak często, że pacjentka sama zaczyna wątpić, czy jej objawy są „wystarczająco poważne”. Tymczasem ból, który wyłącza z dnia, krwawienie wymagające planowania i lęk przed kolejnym cyklem nie są normą, z którą trzeba się godzić. Jedną z przyczyn takich dolegliwości może być adenomioza.

Zacznijmy od podstaw: co to jest adenomioza? To choroba macicy, w której komórki podobne do błony śluzowej macicy znajdują się w jej warstwie mięśniowej. Tkanka, która powinna wyściełać jamę macicy, wnika głębiej, w mięsień. Macica może stać się większa, tkliwa i bolesna, a miesiączka przestaje być zwykłym krwawieniem – zaczyna przypominać stan zapalny powtarzający się co cykl.

Jakie sygnały powinny zwrócić uwagę?

Najbardziej typowe objawy adenomiozy dotyczą miesiączki. Pojawiają się obfite miesiączki, przedłużone krwawienia, skrzepy, zmęczenie i niedokrwistość. Częste są także plamienia między miesiączkami albo po współżyciu. Do tego dochodzi ból: tępy, rozpierający, czasem skurczowy, promieniujący do pleców, pachwin lub ud.

Szczególnie ważny jest ból podczas miesiączki, który narasta z wiekiem albo przestaje reagować na dotychczasowe leki. Niepokoi również przewlekłe uczucie ciężaru w podbrzuszu, wzdęcie, ból miednicy poza krwawieniem oraz ból przy współżyciu, zwłaszcza głęboki, pojawiający się przy określonych pozycjach lub po stosunku.

Adenomioza potrafi też milczeć. Czasem wychodzi przypadkiem w badaniu obrazowym, podczas szukania przyczyny niepłodności albo dopiero po operacji. Dlatego patrzymy na całą historię: cykl, krwawienia, wyniki badań, plany macierzyńskie i wpływ objawów na codzienność.

Adenomioza czy endometrioza?

Te choroby bywają mylone, bo obie mogą dawać bolesne miesiączki, ból miednicy i dyskomfort podczas seksu. W endometriozie tkanka podobna do endometrium rozwija się poza macicą, na przykład na jajnikach lub otrzewnej. W adenomiozie problem znajduje się w ścianie macicy.

Jedna choroba nie wyklucza drugiej. Pacjentka może mieć jednocześnie endometriozę i adenomiozę, a wtedy objawy są trudniejsze do odczytania. Sama lista dolegliwości nie wystarcza. Potrzebne jest badanie i dobrze poprowadzona diagnostyka.

Jak wygląda rozpoznanie?

Rozmowa z lekarzem powinna objąć nie tylko datę ostatniej miesiączki, ale też liczbę dni krwawienia, skrzepy, leki przeciwbólowe, plamienia, ból przy współżyciu, porody, poronienia, wcześniejsze zabiegi i choroby współistniejące. Potem przychodzi czas na badanie ginekologiczne. Macica przy adenomiozie bywa powiększona, tkliwa i mniej ruchoma, choć prawidłowe badanie nie wyklucza choroby.

Najczęściej pierwszym badaniem obrazowym jest USG ginekologiczne. W podejrzeniu adenomiozy szczególne znaczenie ma USG przezpochwowe, bo pozwala dokładniej ocenić mięsień macicy, jej wielkość, symetrię ścian i cechy sugerujące chorobę. Jeśli obraz jest niejasny albo trzeba zaplanować leczenie operacyjne, lekarz może zlecić rezonans magnetyczny.

Czasem pojawia się też biopsja endometrium. Warto wiedzieć, że nie służy ona do potwierdzenia adenomiozy, ponieważ zmiany leżą głębiej, w mięśniu macicy. Biopsja pomaga natomiast wykluczyć inne przyczyny nieprawidłowych krwawień, zwłaszcza przy krwawieniach nieregularnych, czynnikach ryzyka chorób endometrium albo braku poprawy po leczeniu.

Adenomioza – na czym polega leczenie?

Leczenie adenomiozy dobiera się do wieku, nasilenia objawów, planów ciążowych i tego, czy pacjentka chce zachować macicę. Przy bólu stosuje się leki przeciwzapalne. Przy obfitych krwawieniach pomocne bywają leki zmniejszające utratę krwi oraz metody hormonalne, w tym tabletki, preparaty progestagenne albo wkładka domaciczna uwalniająca hormon.

Nie zawsze udaje się opanować objawy tabletkami. Gdy krwawienia są bardzo nasilone, ból wraca mimo leczenia, a pacjentka nie planuje ciąży, rozmowa może dotyczyć operacji. Histerektomia, czyli usunięcie macicy, jest leczeniem definitywnym, bo usuwa narząd, w którym znajduje się choroba. Nie oznacza to jednak, że jest pierwszą propozycją dla każdej pacjentki.

W wybranych sytuacjach histerektomię można wykonać techniką małoinwazyjną. Jedną z takich metod jest vNOTES, czyli operacja przez naturalny dostęp pochwowy z użyciem narzędzi endoskopowych. To nie jest osobne leczenie adenomiozy, lecz możliwa droga wykonania zabiegu u odpowiednio zakwalifikowanej pacjentki. O wyborze techniki decydują warunki anatomiczne, wielkość macicy, wcześniejsze operacje i bezpieczeństwo.

Kiedy zgłosić się do lekarza?

Nie czekamy miesiącami, jeśli miesiączki stają się coraz obfitsze, pojawia się osłabienie, duszność przy wysiłku, kołatanie serca, zawroty głowy albo podejrzenie anemii. Konsultacji wymagają też krwawienia po stosunku, plamienia między cyklami, ból utrudniający pracę lub sen oraz sytuacja, w której leki przeciwbólowe przestają działać.

Adenomioza nie musi być groźna onkologicznie, ale potrafi mocno zawęzić życie. Dlatego nie sprowadzamy jej do zdania „taka uroda”. Dobrze rozpoznana daje pole do działania: można zmniejszyć krwawienia, złagodzić ból, poprawić komfort seksu i zaplanować leczenie tak, żeby pacjentka wiedziała, po co wykonuje kolejne badania.

FAQ

Czy adenomioza jest nowotworem?
Nie. Adenomioza jest chorobą łagodną. Może powodować silne objawy, ale sama w sobie nie jest rakiem.

Czy USG wystarczy do rozpoznania adenomiozy?
Często tak, jeśli badanie wykonuje osoba doświadczona w ocenie adenomiozy. Rezonans magnetyczny bywa pomocny, gdy obraz jest niejednoznaczny.

Czy po histerektomii adenomioza wraca?
Po usunięciu macicy adenomioza nie powinna wrócić, ponieważ usunięty zostaje narząd, w którym się rozwijała. Jeśli współistnieje endometrioza, może wymagać osobnej oceny.

Przypisy

  1. https://www.uclh.nhs.uk/patients-and-visitors/patient-information-pages/what-adenomyosis
  2. https://www.nice.org.uk/guidance/ng88/chapter/recommendations 
  3. https://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/adenomyosis/diagnosis-treatment/drc-20369143 
  4. https://www.uclahealth.org/medical-services/obgyn/minimally-invasive-gyn-surgery/vnotes-vaginal-natural-orifice-transluminal-endoscopic